
Przyznaję, że nie mogłem oderwać się od lektury, czytałem całość wiele razy i nadal to czynię gdy chcę poprawić sobie humor. Dlaczego tak wciąga? może dlatego, że historie te przedstawiają nas samych, nasze słowiańskie cechy charakteru w świecie, który choć zmyślony, to odczuwa się, że mógł się wydarzyć. Autor stworzył postacie którym przydał nasze polskie (może nie tylko) cechy charakteru, włożył w ich usta trochę archaicznego języka którym operują nader często złośliwie, bezpośrednio i przezabawnie. Postacie fantastyczne przywołał ze swojskich bajd ludowych i nadał im taką formę, że stają się naprawdę żywe, realistyczne i nie mniej atrakcyjne niż zagraniczne Gobliny czy Orkowie.
Wszystkie postacie są mocno zarysowane na swojski sposób tak, że wydaje się możliwe spotkać je w swoim mieście jako sąsiada, szefa czy koleżankę z biura. Mam wrażenie jakby autor opisywał realnych ludzi przerysowując nieco ich profile. Oczywiście najzabawniejsze są dialogi dzięki którym ujawniają się cechy charakteru głównych bohaterów.
Świat Wiedźmina jest tak skonstruowany, że wydaje się bardzo bliski, taki jak zaraz za miastem – lepiej nie spacerować samemu po lesie, bo a nuż wyskoczy jakaś strzyga lub kikimora. Ta bliskość jest efektem nawiązań do wielu baśni które znamy z dzieciństwa które Sapkowski niemiłosiernie i przewrotnie wypaczył. Ta przewrotność sprawia, że dziecko które jest w nas odbiera opowieści z książki jako prawdziwszą wersję tego, co już zna, tak, jak Trzynastą Księgę Pana Tadeusza, zaczynamy po prostu śmiać się sami z siebie. Oprócz dobrego humoru jest też w książkach o Wiedźminie sporo przemyśleń filozoficznych zmyślnie wplecionych w fabułę opowiadań. Chodzi głównie o wpływ i istnienie lub nieistnienie czegoś takiego, jak przeznaczenie. Wydawało by się, że w opowiadaniach o Wiedźminie dominuje filozofia fatalistyczna, ale jednak nie; czytając zauważamy przemiany jakie są udziałem głównych bohaterów którzy walcząc z własnym losem zauważają jak wielki wpływ mają sami na swoje życie. Widać co prawda wpływ niby przeznaczenia na splatające się losy bohaterów, ale nie do końca wiadomo czy nie jest to efektem ich własnych wyborów. Główny bohater, Geralt z Rivii nie chce stosować się do reguł wyznaczonych przez bogów, czy innych nieznanych mu kreatorów.
"Nie chcę wiedzieć. Znam moje przeznaczenie, które kręci mną jak wir. Moje przeznaczenie? Ono idzie za mną krok w krok, ale ja nigdy nie oglądam się za siebie." ([OŻ] s.122)
Widać, że wyznaje teorię fatalizmu jednocześnie w nią nie wierząc. Historie o losach Geralta i związanych z nim bohaterów są przez wkład filozoficzny jeszcze ciekawsze, w żadnym momencie nie wiadomo czy ich losy potoczą się zgodnie z przeznaczeniem czy zwycięży wolna wola.
Saga o wiedźminie
Krew elfów (SuperNOWA 1994)
Czas pogardy (SuperNOWA 1995)
Chrzest ognia (SuperNOWA 1996)
Wieża Jaskółki (SuperNOWA 1997)
Pani Jeziora (SuperNOWA 1999)
Okładki:
